29 kwietnia 2025 r. dla nauczycieli różnych specjalizacji oraz innych zainteresowanych osób przeprowadziliśmy warsztaty pt. „Jak oswoić poezję? – warsztaty tworzenia różnorodnych form poetyckich”.
Na początku uczestniczki miały
okazję stworzyć blackout poetry -
poezję zaciemnienia
(wiersze z cienia). Prekursorem tej techniki jest Austin
Kleon – pisarz, artysta i bibliotekarz
mieszkający w Teksasie -
który stworzył
zbiór „wierszy wykreślonych” – „Newspaper Blackout”. Na swoim koncie ma również
pozycje takie, jak: „Kradnij jak artysta. Dziennik. Notatnik dla kreatywnych
kleptomanów”, „Twórcza kradzież. 10 przykazań kreatywności”, „Rób swoje! 10
sposobów na kreatywność w każdym czasie”. Książki Kleona mają ponad milion
drukowanych egzemplarzy i zostały przetłumaczone na 24 języki.
„Blackout poetry” polega na wydobywaniu nowych znaczeń z już istniejących tekstów – fragmentów artykułów prasowych bądź różnych książek. Technikę tę tworzy się poprzez zamalowywanie niepotrzebnych wyrazów czarnym flamastrem, tak aby można było odczytać tylko wybrane przez nas słowa. Z czasem metoda ta rozwinęła się poprzez używanie różnorodnych kolorów zamiast jedynie czarnego.
Technika
„blackout poetry” uczy uważnego patrzenia na słowa i szybkiego wyszukiwania
informacji, wyzwala kreatywność, pozwala na doświadczanie procesu pisania i odniesienie sukcesu oraz na oswojenie liryki i środków artystycznych; ponadto
uczy analizy tekstu
i wrażliwości na słowa.
Następnie powstały haiku (trzy wersy, 17 sylab w układzie 5-7-5; obecność kigo, kireji, prostota, bezosobowość, teraźniejszość, moment „Aha!”), tautogram (utwór, w którym każdy wyraz rozpoczyna się tą samą literą), akromonogram (utwór, w którym każdy nowy wers zaczyna się od litery kończącej wers poprzedni), akrostych (utwór, którego pierwsze litery tworzą napis, hasło, imię i/lub nazwisko osoby, do której jest skierowany), telestych (odmiana akrostychu, w której uporządkowane w napis są ostatnie, nie pierwsze litery wersów).
Finalnie powstały piękne formy poetyckie, co sprawiło
radość zarówno uczestniczkom, jak
i prowadzącej. Mamy nadzieję na kolejne udane
spotkania.
Opracowanie i foto: Magdalena Łubkowska











